Bylem na zakupach, plecy mnie orutnie rozbolały... w sumie nie dziwne(plecak i dwie samary). wszystko ciężkie jak cholera... a tabletki nie dzialają :(<br>Heh, cos mi net kiprawo chodzi, a wszystkiemu winne nowe IP. (neostrada). A pinga mam 32 ms, więc bardzo dobry. I to przy dzialajacej kaazie :). I strona sun.microsystem mi nie chodzi... cos jest nie tak a ja nie wiem co... No kladę sie na wyciąg, bo prez te plecki to niewyropbka totalna. musze poczytać ksiązki i napisac co nieco o znaleziskach archeologicznych z okresu sredniowiecza. hehe. ale to akurat lubię w przeciwności na przyklad do baroku, renesansu. Średniowiecze ma w sobie cos magicznego... nio, spadam
Najnowsze Wpisy
Znowu cakusieńka noc wisialem na necie... Jakos tak nie mam ochoty na sen. Przeraza mnie fakt, ze dzisiaj mam masę roboty... Zakupy, sprzatanie, gotowanie. Taaa, dzisiaj ugotuke sobie chilli... Pyszności. <br>I oczym u pisac, jak nic się nie dzieje... Hehe, czekam na rejestracje na forum satanistycznym, moze byc ciekawie... Czekam na rozprawę w sądzie, przeciwko mnie ofkoz. Jeszcze tak po prawdzie to nie mialem zapoznania z materialem dowodowym mo moja teczka gdzieś przepadla. <br>zimno mi okrutnie... nie lubie zimy...jesieni tez nie. Tylko wiosnę i lato. Heh, szkoda słow.
cala nocka przed kompem... tragedia, ale nie chce spać, zle się czuje wczasie snu... mam dola i trzeba to przeczekac... to wszystko
No dzisiaj ni ciekawego sie nie wydarzylo, a to dlatego, ze caly dzien przespalem.... no maialem ogromne zaleglosci... Zreszta i tak dobrze nie sypiam....Koszmary, przebudzenia.... potem kilka dni wcale nie spie. No w sumie nie jest lekko (specjalnie ciezko tez nie) . Dni sa jednostajne ostatnio, nic sie nie dzieje, z domciu nie wychodze... nuda. komp chodz 24h na dobe, kaaza zapieprza, przynajmniej jakies filmy i muza bedzie. Oczywiscie wszystk kasuję po 24 godzinach, nie chce lamac przaw autorskich :)...Ta oczywiście:) ;] ... Nic, kończę z notka, idę jesc...Pozdro all...
Zegar.
A ty ciągle klamiesz
Oszukujesz się ze wszystko jest w pozadku
Spójz na siebie, pomiocie ludzki
Wszystko się spierdoliło, a ty tego nie widzisz
A zegar twojego zycia wciąz tyka
Niepowstrzymany, pokazuje czas do konca
Nic nie zrobisz aby powstrzymac nieuniknione
Koniec jest bliski i zaraz po ciebie przyjdzie
A ty ciągle klamiesz
Oszukujesz się ze wszystko jest w pozadku
Spójz na siebie, pomiocie ludzki
Wszystko się spierdoliło, a ty tego nie widzisz
Zamknięty w czterech scianach swojego obłakania
Widzisz tylko to, co sam namalujesz w wyobraźni
Dookola ciebie jest pustka
Czy to do ciebie nie dociera
A ty ciągle klamiesz
Oszukujesz się ze wszystko jest w pozadku
Spójz na siebie, pomiocie ludzki
Wszystko się spierdoliło, a ty tego nie widzisz
A zegar wciąż tyka, pierdolony sluga przeznaczenia
I jedyne co słyszysz to tykanie
Wskazówka niepowstrzymana porusza sie po cyferlbracie
Teraz wiesz, ze nic jej nie postrzyma
A ty ciągle klamiesz
Oszukujesz się ze wszystko jest w pozadku
Spójz na siebie, pomiocie ludzki
Wszystko się spierdoliło, a ty tego nie widzisz
Tik tak tik tak tik tak, pierdolone
Dżwieki, ktore cię zabijają
Zobacz jak bliski jest koniec
Tik tak tik tak tik tak
Obłęd
Pierdolę prawo, pierdolę zasady moralności
Robię to na co mam ochotę, rozpalam płomień
Aby rozswietlił ciemności zakazów
Na środku tej pojebanej krainy stoję
Stoje i krzycze o wolności
Satysfakcja z niszczenia wszystkiego
Co zbudowali opętani zakazami
Nie ma świetosci, nie ma moralności
Wysmarowany krwia sędziow i policjantów
Tańczę na grobie cywilizacji zakazow
Osaczony przez tony bezsensownych praw
Widzę jak sędziowie wyciagaja swoje tłuste lapy
Maszyna sprawiedliwośći chce mnie zniewolić
Popierdolony system popierdolonego kraju
Modlę się o atomowa zagladę

